Zimny Trawers 2014, czyli tą razą wybieramy się do Sarek i Padjelanta na północy Szwecji

Napieramy dalej!
Zdecydowaliśmy się kontynuować nasze zimowe przygody i robimy wyprawę Zimny Trawers 2014. Decyzja przyszła nam bardzo łatwo. Ba, ja mam nawet wrażenie, że my się zdecydowaliśmy napierać dalej już podczas naszej pierwszej wyprawy na Hardangervidda, tyle, że nie wypowiedzieliśmy tego jeszcze wtedy na głos.
A teraz, kilka faktów dotyczących naszej kolejnej zimowej wyrypy:

  • Znów nazywa się Zimny Trawers. Dla porządku jej pełna nazwa brzmi Zimny Trawers 2014.
  • Jedziemy na północ Szwecji, do Parków Narodowych Sarek i Padjelanta

Parki Narodowe Sarek i Padjelanta obwiedzione piękną czerwoną linią

  • Zaczynamy samą wyprawę w miejscowości Kvikkjokk, którą na pewno znacie i nawet wielokrotnie odwiedziliście. Gdyby było inaczej tylko napiszę teraz, że znajduje się ona na południu Parku Narodowego Sarek. Kończy się w niej droga, stoi schronisko i jest idealnym miejscem, by zacząć zasuwać.
    • Jedziemy transportem mieszanym auto i prom. Czyli z Warszawki do Gdyni autem, następnie prom do Nynashamn (port obok Sztokholmu) i znów autem na północ do Kvikkjokk.
    • Jedziemy w lutym, dokładny termin jeszcze ustalamy.
    • Chcemy spędzić na miejscu 14 dni, z dojazdem cała wyprawa zajmie nam zatem ok. 18 dni.
    • Znów jedziemy w formule pełnej niezależności, tj. pakujemy na sanie sprzęt i żywność, tak by nie korzystać z pomocy z zewnątrz.
    • Podobnie jak na Hardangervidda będziemy poruszać się na rakietach śnieżnych ciągnąc za sobą sanie.
    • Jedziemy minimum we dwóch: Marcin Klisz oraz Maciek Żyto.

    Namiot, Marcin i Maciek

    • I oczywiście o tej wyprawie będziemy pisać właśnie tutaj oraz na naszym profilu fejsbukowym

    Zimny Trawers 2014 jest zatem „piętro wyżej”, niż wyprawa w 2013 roku na Hardangervidda. Podnosimy sobie poprzeczkę. Spędzimy więcej czasu na wyprawie, spodziewamy się bardziej surowej zimy i niższych temperatur, teren Sarek i Padjelanta będzie też trudniejszy niż plaskowyż Hardangervidda. Nasze sanie będą cięższe, a sprzęt wystawiony na trudniejszą próbę. Chcemy w ten sposób rozwijać nasze zimowe umiejętności wyprawowe, a by to się stało, robimy sobie trochę trudniej.

    Parki Narodowe Sarek i Padjelanta odwiedził m.in. Marek Żebrowski, a na Forum Extremum możecie przeczytać jego relację. O samych parkach napiszemy kilka słów wkrótce, a teraz zobaczcie, tam już pada dla nas śnieżek i ładnie mrozi.

    Prognoza pogody dla Kvikkjokk, czyli śnieżek pruszy, mróz się mrozi.

    Odwiedzajcie nas tutaj oraz na fejsie, będziemy pisać same bardzo interesujące rzeczy i prezentować najpiękniejsze zdjęcia!!! :-)

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>